Aż po horyzont - M. Matson


Zagubiona dziewczyna, chłopak ze złamanym sercem i podróż, która odmieni ich życie...

Wsiąść do samochodu. Zabrać ze sobą jedynie najpotrzebniejsze rzeczy (w tym mapę drogową) i ruszyć w drogę... Nie mieć wyznaczonego celu. Pojechać gdzie się tylko zapragnie. O tym (chyba) nie tylko ja marzę. :)

-(...)Są jednak dwie rzeczy absolutnie niezbędne podczas włóczęgi, kiedy człowiek rusza w świat.
- A mianowicie?
Roger uśmiechnął się do mnie, kiedy stanęliśmy na światłach.
- Przekąski i muzyka- wyjaśnił.- Niekoniecznie w tej kolejności.(str. 52)

Poznajemy Amy Curry, która nie ma łatwego życia. Kilka miesięcy temu jej ojciec zginął w wypadku samochodowym. Straciła dobry kontakt z matką i bratem bliźniakiem. Dziewczyna nie ma z kim o tym porozmawiać ( o wypadku i śmierci ojca), ale też nie jest na to gotowa. 

Do tego jej matka zadecydowała o przeprowadzce z Kalifornii do Connecticut. A co za tym idzie- Amy musi opuścić rodzinne miasto i przyjaciół. Matka Amy już jakiś czas temu wyjechała do Connecticut, jej brat jest na odwyku, więc dziewczyna razem z przyjacielem z dzieciństwa- Rogerem, przejedzie samochodem w zaplanowanej podróży "co do minuty" z punktu A do B.

Amy od lat nie widziała Rogera i początkowo nie ma ochoty spędzić kilka dni z kimś, kogo ledwie zna. Jednak coś się zmienia... Amy i Roger bez problemu potrafią się dogadać(jakby od nowa się zaprzyjaźnili). Postanawiają również nieco zmienić trasę wyznaczoną przez matkę dziewczyny. W ten sposób przeżyją przygodę swego życia- zwiedzając (prawie) całą Amerykę. 


Motyw drogi.

Amy i Roger przemierzają dziką Amerykę od pierwszych stron książki. Mogłoby się wydawać, że nie będzie to ciekawe- gdyż bohaterowie większość czasu spędzą w samochodzie. Jednak nie mogę się z tym zgodzić!

Autorka sama przebyła tę podróż, dzięki temu czytelnik otrzymuje dużo wspaniałych, realistycznych oraz szczegółowych opisów miejsc, w których nasi bohaterowie aktualnie się znajdują. Jest to wielką zaletą, gdyż w bardzo fajny, interesujący sposób czytelnik poznaje Amerykę, ale również ma wrażenie jakby podróżował razem z Amy i Rogerem.


Kolejnym plusem tej książki jest to, że umieszczono w niej wiele różnych zdjęć, ulotek, playlist, a także kartek z notesu podróżniczego, dzięki którym można się wiele dowiedzieć o danych miejscach w Ameryce. "Aż po horyzont" to książka, którą czyta się z lekkością. Jest bardzo łatwa w odbiorze, za sprawą prostego języka.

"Najwięcej odkryć dokonują ci, którzy wcale się tego nie spodziewają"(str. 431)

Książka z gatunku NA, więc od samego początku(po przeczytaniu opisu, po okładce) wiedziałam, że prędzej czy później między bohaterami narodzi się pewne uczucie- miłości. I tu coś mi nie pasuje. Uczucie między Rogerem, a Amy... Długo nic się nie dzieje, aż nagle zaczyna się dziać- tylko, że(moim zdaniem) zbyt dużo w tak krótkim czasie.

Również jeśli chodzi o zakończenie to nie jestem z niego zadowolona. Rozumiem, że autorka chciała i chce dać czytelnikowi możliwość dopowiedzenia, wyobrażenia końca tej historii... Ja jednak wolę konkretne zakończenie.

P O D S U M O W U J Ą C
Lekka książka mówiąca o dwojgu młodych ludzi, którzy pomału zaczynają rozumieć,że łączy ich coś więcej, połączona z motywem drogi. Jak każda książka i "Aż po horyzont" ma swoje mocne, ale i słabsze strony, jednak mogę ją polecić KAŻDEMU. Jest to ciekawa propozycja. Taka miła odskocznia od rzeczywistości.

8/10


TYTUŁ: Aż po horyzont.
AUTOR: Morgan Matson
WYDAWNICTWO: Jaguar
ROK WYDANIA: 2014
ILOŚĆ STRON: 456
MOJA OCENA: 8/10

7 komentarze