Love, Rosie - Cecelia Ahern

Przyjaźń to dopiero początek...

Na książkę "love, rosie" natrafiłam przypadkowo i szczerze- bardzo się z tego powodu cieszę. :)
A jak ją znalazłam? Proste. Wyszperałam w sieci zwiastun ekranizacji tej książki, jednak trzeba pamiętać, że "love, rosie" to drugie wydanie. Więc jeśli ktoś z Was czytał książkę "Na końcu tęczy", to czytał pierwsze wydanie. 

Rosie i Alex to przyjaźnią się od podstawówki. Są dla siebie stworzeni. Jednak chłopak musi opuścić Dublin, a co za tym idzie - musi opuścić Rosie, ponieważ jego rodzice przeprowadzają się do Ameryki.
Dzielą ich tysiące kilometrów... Czy ich wielka przyjaźń przerodziłaby się w coś silniejszego, gdyby okoliczności ułożyły się inaczej?

Od pierwszych stron książka wciąga czytelnika "całego". Książka jest epistolarna, pisana w formie listów, rozmów na czacie itd. Mimo to z łatwością się ja czytało. Mogę nawet powiedzieć, że ten zabieg przedstawił w naturalny sposób wszystkich bohaterów książki.


Alex
   Zawsze źle piszesz wiem. Pisze się WIEM a nie WJEM.
   Rosie 
Rosie
   Przepraszam, panno idealna. Wjem jak pisać wjem.
   Alex

Wielką zaletą książki było wielkie poczucie humoru. Dzięki temu miło spędziło się czas z lekturą.
Wszystko dzieje się bardzo szybko. Na początku poznajemy Rosie i Alexa, którzy maja po siedem lat, a po przeczytaniu kolejnych stron bohaterowie mają po trzydzieści.



Listy bohaterów mają jeden wielki plus. Z nich bardzo dobrze orientujemy się co dany bohater czuje. Moim zdaniem to właśnie emocje bohaterów i ich sposób myślenia powoduje, że My czytelnicy potrafimy ich zrozumieć. To jest wielką zaletą tej książki.

A co myślę na temat ekranizacji?

W rolę Rosie wcieliła się Lily Collins, a w rolę Alexa - Sam Claflin. A to oznacza, że obsada jest genialna.


Posiadanie prawdziwego przyjaciela to najwspanialsza rzecz na świecie, nawet jeśli ten przyjaciel to dziewczyna. - Alex

Oczywiście między książką, a filmem są różnice (nawet wielkie), jednak to nie zmienia faktu, że jestem pod wielkim wrażeniem i książki, i filmu.
Więc jeśli ktoś zapytałby mnie co jest lepsze, moja odpowiedź zabrzmiałaby tak: yyy... to i to.


Teraz już wiem na pewno, że tam, na końcu tęczy, czeka na mnie spełnienie marzeń.

Podsumowując...

Książkę polecam z całego serca. Jest ona magiczna...

TYTUŁ: love, rosie
AUTOR: Cecelia Ahern
WYDAWNICTWO: Akurat
ROK WYDANIA: 2014
ILOŚĆ STRON: 511
MOJA OCENA: 10/10

20 komentarze