Coś o czerwcu. Coś o lipcu.



Czerwiec to był miesiąc z książkami z gatunku New Adult. To właśnie w tym okresie odkryłam, że pani Colleen Hoover stworzyła cudowne powieści. Swoim stylem pisarskim i swoimi bohaterami skradła moje serce. Bowiem czerwiec zaczęłam od "Maybe Someday", następnie zabrałam się za "Hopeless", jednak tej książki jeszcze nie skończyłam. Powód jest bardzo prosty. Książki pani Colleen Hoover to nie byle jakie książki. Nie można skończyć jednej i zacząć drugiej. Potrzeba czasu na przetrawienie tych historii. Jednak przerwy między tymi książkami wykorzystałam na przypomnienie sobie "Na krawędzi nigdy" i  "Na krawędzi zawsze". Miło jest wracać do tak wspaniałych książek.
Przeczytane książki w czerwcu: 
 "Maybe Someday" Colleen Hoover
 "Na krawędzi nigdy" J. A. Redmerski
 "Na krawędzi zawsze" J. A. Redmerski
Ilość przeczytanych stron: 1312
Średnia ilość przeczytanych stron w ciągu dnia: 43
Czytam tyle, ile mam wzrostu:136 -8,9cm =127,1cm
Opublikowanych postów: 10
Najlepsza książka przeczytana w czerwcu:  "Maybe Someday"
Najpopularniejszy post w maju: Celebrity Book Tag



Co z lipcem?
O planach na lipiec (jak i na sierpień) pisałam już w pierwszej odsłonie "Lata w piżamie" [klik]. Lipiec po prostu będzie zaczytany. Warto wykorzystać te wolne chwile. :)
Życzę czytelniczego lipca! :)

24 komentarze