Kochając pana Danielsa - B. C. Cherry


Ashlyn, dziewiętnastoletnia dziewczyna straciła swoją ukochaną siostrę bliźniaczkę. Jej matka nie potrafi się z tym faktem pogodzić, więc wysyła Ashlyn do jej ojca. Dziewczyna nie jest z tego powodu zadowolona. Jej ojciec nie utrzymywał z nimi kontaktu. Dziewiętnastolatka nie ma wyboru. Musi wyjechać do swojego "nowego" domu.

"- Robię co?
- Przywracasz mnie do życia"

Poznaje również Daniela, który od samego początku zaintrygował Ashlyn. Sprawił, że dziewczyna zaczęła się uśmiechać. Potrafił ją zrozumieć, bo sam dużo w życiu przeżył. Niestety, ich miłość była zakazana. W ogóle nie powinna się zrodzić... 

"Bez względu na wszystko, nieważne, ile razy musicie się z nią stykać, śmierć nigdy nie stanie się łatwiejsza."

Pogodzenie się ze śmiercią osób, których się kochało i kocha nadal, nie jest proste. Dobrze o tym wiedzą bohaterowie powieści pani Cherry. Bowiem książka przepełniona jest bólem związanym ze śmiercią najbliższych. Autorka perfekcyjnie poradziła sobie przelewając na papier wszystkie związane ze stratą emocje. Sprawiła, że czytelnik mógł poczuć się jak bohater jej książki.

"Ludzie nie są stworzeni, by być idealni, Danielu. Potrafimy psuć, pierniczyć i uczyć się nowych rzeczy. Nasza natura jest doskonale niedoskonała"

Polubiłam styl autorki. To jak łatwo posługuje się słowami, aby bawić i wzruszać. Pani Cherry porusza różne tematy. Czasem są to dość trudne, o których nie jeden nie chce mówić na głos. A czasem są to dość banalne, zwykłe rzeczy. To sprawia, że obok "Kochając pana Danielsa" nie można przejść obojętnie. Bo kiedy zacznie się czytać - nie można przestać. Chcesz więcej. Zakochujesz się.

"- Lubię trzymać cię za rękę - powiedziałam. - Naprawdę to lubię. Czuję się przez to... cenna.
- Jesteś cenna. - Szczerość jego słów roztrzaskała mnie na milion kawałków."

Bohaterowie "Kochając pana Danielsa"... Miałam wrażenie jakbym znała ich od lat. Jakby byli moim dobrymi przyjaciółmi. Zostali wspaniale wykreowani. Byli prawdziwi w uczuciach, w czynach. Pokazali, że mimo trudności można znaleźć szczęście, światełko w tunelu. Wystarczy tylko lepiej poszukać.

"Nigdy nie przeproszę za to, że kochałam pana Danielsa."

Pani Cherry zaprezentowała nieszablonową historię pełną cierpienia, ale i miłości, zakazanej miłości. "Kochając pana Danielsa" to magiczna opowieść o dwojgu młodych ludzi, którzy dzięki poznaniu sobie zaczęli dostrzegać piękno jakie ich otacza, zaczęli normalnie żyć.

Pozostaje mi jedynie przyznać się do tego, że i ja nie przeproszę za to, że zakochałam się  w panu Danielsie i jego historii. 


Autor: Brittainy C. Cherry
Tytuł: "Kochając pana Danielsa"
Wydawnictwo: Filia
Rok wydania: 2015
Ilość stron: 432
Moja ocena: 10/10

19 komentarze