Pokusy i łakocie. Niezbyt grzeczna rzecz o miłości. - Tara Sivec

 

"Cześć, nazywam się Claire Morgan i nie chce mieć dzieci."
Tymi słowami pani Tara Sivec rozpoczyna swój pierwszy tom serii "Pokusy i łakocie". Clairie to bardzo charakterystyczna postać. Już jako nastolatka wiedziała, że nie chce mieć dzieci. Jednak jej życie diametralnie się zmieniło podczas jednej nocy spędzonej z przystojnym mężczyzną. Dziewczyna nie spodziewała się tego, że w wieku dwudziestu lat zostanie matką. Na domiar złego nawet nie wiedziała jak ma na imię ów mężczyzna, ojciec Gavina.

Po czterech latach z pomocą swojej najlepszej przyjaciółki- Liz- spełnia swoje największe marzenie. Otwiera sklep ze słodkościami. Myślami wciąż jednak wraca do tamtej cudownie spędzonej nocy. Nie zdaje sobie również sprawy z tego, że mężczyzna, którego nadal pragnęła, także próbował ją odnaleźć. W końcu udaje mi się spotkać po raz kolejny...

Autorka zaprezentowała Nam zwykłe życie, które lubi płatać figle, a to sprawia, że staje się ono niezwykłe. Po prostu życie czterolatka i jego rodziców, czyli książka, w której otrzymujemy ogromną dawkę humoru. Podczas czytania tej powieści nie można zachować powagi. Uśmiech na twarzy towarzyszy czytelnikowi od początku do samego końca. 

- Um um uum, ajłonciu in maj rum...
- Gavinie Allenie Morgan, jeśli natychmiast nie przestaniesz śpiewać tej piosenki, zostawię cię na chodniku pod pergolą, żeby zabrali cię śmieciarze - wydarłam się po raz dziesiąty tego dnia, kończąc sprzątać kuchnię po lunchu.

Bohaterowie książki "Pokusy i łakocie. Niezbyt grzeczna rzecz o miłości." skradli moje serce już po chwili ich poznania. Bowiem każda postać jest indywidualna. Ma własny, niepowtarzalny charakter. Warto jednak podkreślić, że nie spowodowało to tego, że powieść stała się nierealistyczna. Wręcz przeciwnie! 

Nie ukrywam, że to własnie czteroletni Gavin skradł największy kawałek mojego serca. Ten chłopczyk powoduje, że uśmiech nie znika z twarzy. A wszystko dlatego, że jest on pełen energii i zawsze ma coś dopowiedzenia. To on napędza całą powieść. 

"Ona pachnie jak czekolada. A ja nie lubię, jak się mnie bije — plątałem się w panice."
Jeszcze nigdy nie spotkałam się z takim romansem, który  w każdym calu jest rewelacyjny, w którym wszystko mi pasuje. Zawiera wszystko to, czego oczekuję od powieści, aby ocenić ją jak najwyżej.

Dlatego jeśli szukasz powieści, która idealnie sprawdzi się do poczytania w upalne dni, i która ma Ci zapewnić dobrą rozrywkę, to wiedz, że właśnie ja znalazłeś.



Autor: Tara Sivec

Tytuł: "Pokusy i łakocie. Niezbyt grzeczna rzecz o miłości."
Wydawnictwo: Helion

Rok wydania: 2014
Ilość stron: 366
Moja ocena: 10/10

19 komentarze