Tea Book Tag


Herbata, herbatka... To jeden z elementów, który wyróżnia osoby czytające od nieczytających. Praktycznie każdy książkozjadacz jest wielbicielem dobrej herbaty. Bywają jednak odmieńcy, którzy herbatę piją tylko wtedy, kiedy muszą, kiedy są spragnieni. Jestę odmieńcę...

Nominację do  wykonania Tea Book Tag otrzymałam od Izy w połowie czerwca (ależ ja mam pamięć). Tag jest bardzo ciekawy. Szczerze powiedziawszy nie wiedziałam, że istnieje tyle przeróżnych odmian herbat. Pozostaje mi jedynie podziękować za nominacje i zabieram się do roboty. A więc dziękuję! :)

Czarna herbata, czyli Twój ulubiony klasyk.

Pytanie za sto punktów: Czy ja przeczytałam jakikolwiek klasyk bez przymusu? A jeśli tak, to który jest moim ulubionym? Muszę się przyznać, że nie ciągnie mnie do klasyków. (Ciekawostka: Od dłuższego czasu chcę przeczytać "Dumę i uprzedzenie", ale nie potrafię się za nią zabrać.) Jednak wybrać coś trzeba, więc wybieram "Folwark zwierzęcy" - książka, która sprawiła, że podczas jej czytania byłam zachwycona.


Zielona herbata, czyli książka tak nudna, że przy jej czytaniu zasypiasz.

Niech no ja pomyślę... "Cmętarz zwieżąt"? Tak, książka pana Kinga nie przekonała mnie do siebie. Akcja jakoś pomału się ciągnęła, nudziła mnie. Myślałam, że sprawi, iż będę skakać z radości czytając tak "przerażającą?" książkę. Zawiodłam się na niej. Nawet jej nie skończyłam...


Czerwona herbata pu-ehr, czyli książka, w której bohaterowie ciągle się przemieszczają.

Myślę, że już wiecie, jaka książka idealnie pasuje do tej kategorii. Oczywiście, że "Na krawędzi nigdy"! Motyw drogi... Jaki to był dobry manewr autorki. Gdyby nie ciągła podróż bohaterów, książka straciłaby sens. Byłaby przeciętną powieścią New Adult. Jednak nie jest i za tą ją uwielbiam. Ba! Za to ją kocham.


Herbata oolong, czyli książka, której poświęca się zbyt mało uwagi.

"Pokusy i łakocie. Niezbyt grzeczna rzecz o miłości" - zdecydowanie wybieram tę książkę. Dlaczego? Dlatego, że jest ona niemożliwie prawdziwa. Opisane zostało w niej zwykłe życie przeciętnej kobiety z czterolatkiem u boku. Przepełniona humorem, czekoladą i romantyzmem. Książka idealna.


Biała herbata, czyli książka niezasłużenie popularna.

Wymienić tu muszę książkę autorstwa Gale Forman, czyli "Zostań, jeśli kochasz". Nie wiem, dlaczego jest tak bardzo zachwalana. Przecież ona nawet nie jest wzruszająca, ani troszeczkę. A jednak zna ją prawie każdy. Możliwe, że jest to zasługa ekranizacji, której jeszcze nie widziałam.


Herbata yerba mate, czyli książka, przy której trzeba przebrnąć przez pierwsze rozdziały, aby akcja się rozwinęła.

Tutaj również nikogo nie zaskoczy fakt, że wymienię "Hopeless". Akcja rozwija się mniej więcej w połowie powieści. A to jak się rozwinęła oczarowało mnie od początku do końca. Autorka również idealnie nadała tytuł swojej książce, nie tylko tej. Kiedy bowiem zrozumie się, co oznacza hopeless, po prostu nie można wyjść z zachwytu.


Herbata ziołowa, czyli książka którą czytano Ci na dobranoc gdy byłeś mały.

Czasem zdarzało się, że razem z mamą czytałyśmy "Baśnie braci Grimm", które były po prostu przepiękne. Jednak jeśli miałam wybór, wybierałam 'audiobook`a', czyli "O dwóch taki, co ukradli księżyc", którą opowiadała mi mama każdego wieczoru. Wprost uwielbiałam tę opowieść. Mogłam jej słuchać cały czas.


Herbata owocowa, czyli Twoja ulubiona lekka książka.

"Enklawa" to bardzo dobrze skonstruowana dystopia, przy której można miło spędzić wieczór. Cudowni bohaterowie (w szczególności Cień). Cudowne przygody bohaterów (w szczególności wszystkie przygody :P ). Cudowne wszystko. Nic tylko czytać!




Ice tea, czyli książka, która zmroziła Ci krew w żyłach.

Ależ oczywiście, że książka "Chłopak nikt" jest powieścią, która sprawiła, że do samego końca nie wiedziałam, co takiego za moment się wydarzy. To lekko przerażające, a zarazem fascynujące. I ten główny bohater, o którym wiemy... tyle, co nic. Czyli książka, którą podziwiam.


Rozlana herbata, czyli kogo taguję?


Powodzenia dziewczyny!!!



20 komentarze