Miejsce stworzone do czytania...


Wsiadasz do autobusu. Kupujesz bilet. Zajmujesz jedno wolne miejsce. Najlepiej przy oknie. Wyciągasz telefon i słuchawki. Słuchasz ulubionych piosenek aż dotrzesz do miejsca, w którym musisz wysiąść. Czas spędzony w autobusie jest czasem straconym. Chyba że w podróż zabierzesz ze sobą książkę...

Wielu z nas codziennie korzysta z komunikacji miejskiej. Zaś tylko nieliczni podczas korzystania z tego środka transportu próbują w jakikolwiek sposób wykorzystać ten czas. Niektórzy po prostu ze sobą rozmawiają, słuchają muzyki bądź się uczą. Jednak nie codziennie spotyka się osoby, które ten czas poświęcają lekturze. Dlaczego tak się dzieje? 

Może dlatego, że nie lubimy czytać... Moim zdaniem jest to jedna wielka bzdura. Bardzo dużo osób lubuje się w książkach i potrafią je czytać cały czas, inni czytają, ale nie tak często. W końcu najważniejsza jest jakość, a nie ilość. Zdarza się jednak, że niektórzy potrzebują ciszy i spokoju, aby skupić się na powieści i wolą na osobności zatracić się w książce, niż w miejscu publicznym. Ale gdzie w takim razie grupa ludzi, którym takie warunki nie przeszkadzają?

Warto również podkreślić, że (w moim przypadku) częściej zauważa się ludzi czytających książki w wersji elektronicznej. Ostatnimi czasy bardzo popularne urządzenia- czytniki najwyraźniej spełniają swoją rolę skoro ludzie z nich korzystają i chętniej używają ich w miejscach publicznych. A czy mogą zastąpić papierowe wersje? To już inny temat do dyskusji.

Jedno jest pewne: warto pokazywać się publicznie z książką, ponieważ wolne chwile z dala od domu spędzimy wraz z ulubionymi bohaterami książkowymi, ale również damy przykład innym, aby nie bali się, wyszli do ludzi z książką w ręku i po prostu czytali. Same pozytywy. 

A czy Ty czytasz w miejscach publicznych np. w autobusie?

18 komentarze