Numery. Czas uciekać - Rachel Ward



Kochasz? Z pewnością tak! Każdy darzy kogoś takim uczuciem. Wyobraź sobie, że patrząc na tę osobę widzisz ciąg cyfr - liczb, które nie wróżą nic dobrego, które powodują, że stajesz się bezradny. Wyjawisz swój sekret? Powiesz tej osobie, że zostało jej zaledwie kilka dni życia? W takiej sytuacji znajduje się główna bohaterka powieści Rachel Ward.

Przyzwyczajasz się do kogoś - zaczynasz go nawet lubić - a potem on odchodzi. W końcu wszyscy odejdą.

Jem ma piętnaście lat. W młodym wieku straciła matkę, jednak od początku wiedziała, że umrze. Wiedziała też, że za moment zginie grupa turystów na London Eye. Wiedziała, że odejdzie osoba, która jako jedyna ją rozumiała, która jako jedyna się w niej zakochała. Wiedziała, bo widziała. Szereg cyfr, które zdradzały datę śmierci każdego człowieka. Szereg cyfr, których nie mogła zmienić. A teraz? Teraz ucieka przed policją... Z przyjacielem.

Ja to mam jednak szczęście! Dlaczego? Powieść Rachel Ward została wydana w 2009 roku i stała się popularna. Jednak ja dopiero rok temu dowiedziałam się o istnieniu tej lektury. Niestety, mimo moich poszukiwań, nie udało mi się książki znaleźć, a z czasem tytuł umykał mi, aż w końcu prawie o nim zapomniałam. Gdy pewnego dnia po lekcjach wybrałam się do biblioteki, ona na mnie czekała. Kusiła swoją okładką, stojąc na półce i wyróżniając się od pozostałych pozycji czytelniczych. Długo nie musiała mnie prosić, abym ją wypożyczyła. Zabrałam ją ze sobą i zaczęłam czytać. Wtedy stało się to... Nie mogłam się od niej oderwać.

Najwyraźniej ludzie mnie nie rozumieją. Nie rozumieją, że trzeba mi trochę przestrzeni. Ciągle mi mówią, co mam robić. Uważają, że zasady i plany na przyszłość, czyste ręce i porządne maniery wszystko naprawią. Niczego nie chwytają.

Ostatnio zaczytywałam się powieściach, w których główna bohaterka była kruchą dziewczyną, bojącą się własnego cienia. Jak dobrze, że poraz kolejny odnalazłam tytuł, w którym główna bohaterka potrafi postawić na swoim, chociaż jej życie powoli się sypie. Taka właśnie jest Jem: odważna, dojrzała i radząca sobie w każdej sytuacji. Mogę stwierdzić, że nadała ostrzejszego charakteru powieści, w której jest pierwszoplanową postacią.

Jak już wspomniałam, od lektury nie mogłam się oderwać. Autorka wciągnęła mnie w swoją opowieść, nie dając mi chwili wytchnienia. Akcja bardzo szybko sie rozwija, a co najważniejsze utrzymuje swój wysoki poziom do ostatniego rozdziału. "Numery. Czas uciekać" jest naprawdę bardzo dobrze napisanym thrillerem młodzieżowym z elementem miłosnym, który delikatnie został zarysowany w powieści.

Jeśli mowa o wątku romantycznym, został on sprytnie wpleciony w historię Jem. Nie jest narzucony czytelnikowi. Zostaje stopniowo wprowadzany, dzięki czemu Ci, którzy nie przepadają za romansami młodzieżowymi, nie będą pokrzywdzeni, a także Ci, którzy wręcz uwielbiają miłosne perypetie, będą zachwyceni, będą się delektować powolnym zakochaniem głównych bohaterów.

P O D S U M O W U J Ą C
"Numery. Czas uciekać." Rachel Ward jest udaną powieścią młodzieżową, która spodoba się tym, którzy lubią pędzącą akcję, buntowniczych bohaterów i lekki romans. Przyjemny styl pisarski sprawi, że można przy niej spędzić miło kilka godzin. Ja zaś wypatruję drugiego tomu!

8/10


17 komentarze