Kici! Kici! Czyli Wasze zdanie o Piżamie w koty + garść informacji o zmianach.



Dzień dobry! Witam Was w ten słoneczny dzień, aby zaprezentować Wam wyniki ankiety, którą mogliście wypełnić, abym jeszcze lepiej Was poznała i Wasze odczucia dotyczące Piżamy w koty. Przyznaję, byłam i nadal jestem pod wrażeniem Waszej aktywności. Bowiem bardzo dużo osób zdecydowało się oddać swój głos. Serdecznie Wam dziękuję za zaangażowanie!

Jednak zanim przejdziemy do ogłoszenia wyników, chcę się z Wami podzielić pewnymi zmianami, które zostały lub będą dopiero wprowadzone w życie. Zapewne zauważyliście, że od jakiegoś czasu na blogu publikuję nie tylko recenzje, ale również inne teksty związane z kulturą, z internetem, z życiem. Od zawsze wiedziałam, że na samych książkowych opiniach Piżamka nie będzie się opierać, jednak dopiero teraz odważyłam się na ten krok, dzięki któremu swobodnie będe mogła się wypowiadać na wiele tematów. (Nie zmienia to faktu, że książki nadal będą na pierwszym miejscu.)

Moja odwaga nie zna granic! Dokopałam się do tekstów, jeśli można je tak nazwać, z początków Piżamy w koty. Czytając je, śmiałam się z własnej głupoty i błędów, jakie popełniałam. A było ich wiele! Mimo tego cieplej zrobiło mi się na sercu, widząc wszystkie słowa, które zapisałam na łamach bloga. Jednak nie pasowały już do tego miejsca, więc usunęłam ponad 60 wspisów. Może fizycznie nie będę mogła już ich podziwiać, ale w mojej głowie i sercu pozostaną do samego końca! Moja kochana Piżamka z raczkującego bobasa, staje się siedmioletnim dzieckiem, które ma mnóstwo pytań. Ach! Muszę się również pochwalić nowym logiem! Co myślicie? Jeśli zaś chodzi o szablon, walczę z moim uzależnieniem, dzięki któremu co chwilę bawię się w HTML`u. Muszę być asertywna, powiedzieć nie i oprzeć się pokusie zmiany oprawy graficznej! Tyle odnośnie spraw organizaycjnych. Idę podziwiać moją nową maszynę do pisania, dzięki której nie będę musiała się już prosić starszego rodzeństwa, by skorzystać z komputera. Mam nadzieję, że mając ją na własność, na blogu będę częściej się udzielać. Radość i szczęście! Tymczasem zapraszam na wyniki!

Trzymajcie się,
 Ania D.


0 komentarze