5 powodów, przez które nie zainteresuję się twoim blogiem.


Będąc stałym gościem w blogosferze, codziennie przeglądam kilka, kilkanaście blogów. Głównie poświęconym literaturze, niektóre są moimi ulubionymi i lubię na nie zaglądać. Niektóre dopiero poznaję, jednak czasem bywa tak, że nie mam ochoty na dłuższe zwiedzanie. Dlaczego? Przedstawiam Wam 5 podstawowych błędów autorów blogów.

1. Wsłuchaj się i czytaj.

Dodanie listy ulubionych utworów na stronę jest bardzo złym pomysłem. Nie popełniaj mojego błędu! (Tak, dawniej na Piżamce mogłeś, czytelniku, posłuchać melodic dubstepu. Wybacz mi!) Z doświadczenia wiem, że tego typu widget jedynie odstrasza. Jeśli więc na czyimś blogu już na wstępnie rozbrzmiewa muzyka, mówię do widzenia. Nie mam jednak nic przeciwko muzyce dodanej w poście, którą autor proponuje, by lepiej wczytać się w jego tekst, ponieważ faktycznie może ona poprawić jakość odbioru artykułu.

2. Po co komu przejrzysty tekst?

Podstawowym czynnikiem, który decyduje o tym, czy przeczytam dany post, jest czytelność. Wizualne przedstawienie pracy pisemnej jest bardzo ważne, aby czytelnik nie męczył się podczas czytania, a szybko i przyjemnie zaznajomił się z artykułem. Dlatego warto zapomnieć o wyśrodkowaniu, szerokiej gamie kolorów i fontów. Zaś zaprzyjaźnić się nagłówkami, akapitami i innymi przerywnikami w postaci cytatów lub zdjęć. Jeśli już mowa o grafice...

3. Grafika? Pff...

Odpowiednio dobrane zdjęcia dodają uroku stronie internetowej. Ciekawią odwiedzającego. Ich brak lub nieprofesjonalne wykonanie automatycznie zmniejsza liczbę wyświetleń. Zawsze można użyć zdjęć udostępnionych w internecie. (Ważne, aby fotografia posiadała kategorię CCo.) Jest również wiele darmowych programów do tworzenia grafik. Warto z tego korzystać!

4. To jest darmowa książka. Darmowa!

Wspominając na samym początku o blogach książkowych, nie mogę zapomnieć o recenzjach i współpracach recenzenckich oraz chwaleniu się darmowymi egzemplarzami. Opinia recenzenta, która zaczyna się podziękowaniem za książkę i monologiem, z którego dowiaduję się, że fajnie jest otrzymać coś z a  d a r m o powoduje, że nie kontynuuję czytania. Owszem, sama nawiązałam kilka współprac (jak każdy inny blogger) i dziękuję za powieść, jednak takie informacje powinno umieszczać się na końcu recenzji w maksymalnie dwóch zdaniach.

5. Komentarz za komentarz.

Cześć, super post!
Kom za kom? Zapraszam! www.moja-super-strona.blogspot.com
Podejrzewam, że 99% tu obecnych spotkało się z tego typu komentarzem. Powiem krótko! Jeśli ktoś w ten sposób zaprasza mnie do siebie, odmawiam. Po prostu ignoruję i trzymam się jak najdalej tego bloga.  


A Ty na co zwracasz uwagę, odwiedzając blogi?

0 komentarze